Ach, zakochałam się w tym zapachu - delikatnym, nieco iglastym. Zapadającym w zmysłową pamięć. Przywodzącym na myśl najelegantsze toaletowe wody. To ta nuta nadaje męskim kosmetykom to intrygujące "coś". Zapach subtelny i mocny zarazem - ma w sobie tę fascynującą przewrotność.
Drewno cedrowe jest czerwone. Drewno cedrowe jest bezsęczne. Drewno cedrowe oddaje zapach zaklęty w jego wnętrzu latami. Znalazłam te kółeczka, motylki i serduszka i od tamtej pory wszystko pachnie mi cedrem. Pachnie lasami znad Morza Śródziemnego.
niedziela, 20 lipca 2008
Spowite cedrowym zapachem
Prosto z łąki
Moje ulubione kwiaty łąkowe, choć nie wiem, jak się nazywają. Podobne do trybuli, ale trybula chyba nie są, bo mają troszkę inne liście. Ale uwielbiam te białe, pierzaste parasolki, kołyszące się wśród traw. Piękne są też po zasuszeniu (na płasko) - świetnie nadają się do tworzenia obrazów-kompozycji kwiatowych pod szkłem.
Ostatnio znalazłam ten kwiatek (choć tu jest opisany jako koperek) wyhaftowany na ślicznych woreczkach z kremowej bawełny i tak mnie zauroczył, że kupiłam go do galeri wraz z innymi, z mięta i lawendą.
poniedziałek, 7 lipca 2008
Sklep z malowanymi tkaninami
Jeśli o Magdzie już mowa - i przyjemnościami, jakie z obcowaniem z nią się wiążą (patrz: poprzedni post) - to największą sprawia mi ostatnio tworzenie dla niej sklepu internetowego. Zwłaszcza, oczywiście, projektu graficznego.
To co najbardziej mnie w tych projektach intryguje i rajcuje (bo to nie pierwszy projekt już) to szukanie formy "z ducha" właściciela i tworzonych przez niego rzeczy - takiej, która oddawałaby ten klimat, charakter, stanowiła spójną, harmonijną całość - od kolorystyki po najmniejsze nawet detale. Zabawa pyszna!
Do otwarcia sklepu trwa odliczanie: Art Fabric - Pracownia Tkaniny Artystycznej
Malowanki prosto z bajki
Uwielbiam tkaniny malowane przez Magdę. Mają bajkowe, żywe kolory i słodkie detale. Magda pokazuje, że nie ma złych połączeń kolorystycznych, łamie nasze "cywilizacyjne" schematy w tym względzie - fiolet sąsiaduje z czerwienią i ma się pysznie. W tym względzie blisko tym obrazom do klimatów peruwiańskich czy boliwijskich. A już ocieplacz z podkładkami, które dostałam ostatnio, to majstersztyk. Te przedmioty niosą w sobie niewysłowioną radość i powinny zamieszkać na każdym stole.
niedziela, 6 lipca 2008
Czas na lawendę
Zakupiłam siedem doniczek z lawendą. Jedną moje dziecko przycięło - w ramach odkrywania, jak fajne rzeczy można robić z nożyczkami - równo z doniczką :( .
Część trafiła do mocno nasłonecznionej (i w związku z tym błyskawicznie wysychającej) skrzyni, w towarzystwie równie odpornej na suszę macierzanki cytrynowej. I niedawno zakwitła, ale daleko jej jeszcze do wielkich, tonących w fiolecie prowansalskich krzaczków...
sobota, 5 lipca 2008
Teraz róże w stylu retro :)
Mania różana trwa. A ponieważ spotkała się z manią vintage - pojawiła się kolekcja pięknych, eleganckich i niesłychanie nostalgicznych obrazów. Retro-postery wyglądają na każdej ścianie świetnie. Pasują do każdego pomieszczenia - od przedpokoju, przez jadalnię, salon, sypialnię. Ba, nawet mogę spokojnie wyobrazić je sobie w łazience! I szczególnie polecam do gabinetu, jako korespondencję ze stylowymi meblami.
A różaną kolekcję reprintów, która będzie się z dnia na dzień rozrastać, wzbogacą niebawem reprinty grafik z paprociami, grzybami i ziołami.
Róże, róż, różom, róże z różami, o! róże!...
Już sie od razu od róż nie odczepię. Wiem, ze są tacy, którzy ich nie znoszą (sic!), ale ja uwielbiam, zwłaszcza na żywo :) One chyba to czują, bo jakoś odwdzięczają mi się kwitnieniem obfitym. Choć przyznać trzeba, że tegoroczna susza daje im trochę w kość, już nawet podlewanie niewiele daje. Za to kolekcja wzbogaciła się w tym roku o śliczne, delikatne, wymarzone od kilku lat (choć bardzo popularne) pnące róże new dawn - perłoworóżowe, niezbyt wielkie kwiaty, ślicznie pachnące.
Posadziłam je w pojemniku przy domu, ciekawe po jakim czasie obrosną ścianę tak, jak na tym zdjęciu ze strony "www.about-garden. com":